Dzisiaj jest środa, 20 Wrz 2017
IV Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień III - 15.08.2016r.
poniedziałek, 15 sierpnia 2016 21:44
Napisał: Ireneusz Musialik

Dziś trzeci dzień IV Gnieźnieńskiej. Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Budzimy się w ten słoneczny poranek w Lututowie. Wyładniał Lututów od ub. roku. Na korytarzu Schroniska Zespołu Szkół Rolniczych (naszego gospodarza) ruch jak w ulu. Pątnicy Jarocińskiej i Radzińskiej pielgrzymki przygotowują się do Mszy św. o godz. 8.00., w pięknym kościele pw. św. Piotra i Pawła - widocznym z daleka. Jest nowy farorz. Marianowi trochę brakuje zokrystii, bo zawsze rano musi wszysko narychtuwać do mszy.

Świąteczna Msza św. w Lututowie za nami. Pielgrzymi z Jarocina odjechali. My wracamy na śniadanie i potem przygotowania do dzisiejszej rajzy. Marian pije kawę z kubka gnieźnieńskiego. Dziś chcemy dotrzeć do Kościelnej Wsi.

 

 

Światło. Relaks przy kapliczce św. Józefa. Dyskusja uczestników na temat "dokąd zmierzamy". Róża dzieli się snami z ostatniej chwili.

 

Brzeziny (ale nie Śląskie). Teraz Przerwa na kawę w Leśnym Dworze. Ewa wiezie na rowerze zioła z Klapki poświęcone w Lututowie.

 

Godziesze Wielkie. Tu są dożynki. Huczne.

 

Jedziemy drogą dobrą, równą, więc żeby nie było za dobrze - pod skośne wiatr. Docieramy wreszcie do (na) Końca Świata. 13 minut relaksu. Zaraz potem śpiew Godzinek ku czci Matki Bożej, w Jej święto - niesie się po lesie z Chaty na Końcu Świata. W tzw. międzyczasie - tablice rejestracyjne zmieniają się na początku na "PO... ". Wielkopolska.

 

Chełmce. Pan kościelny otwiera Sanktuarium Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Odmawiamy Różaniec mając zadyszkę, bo kościół stoi na wysokim pagórku, a my z marszu wchodzimy i... Potem przez Winiary dojeżdżamy do Bazyliki św. Józefa w Kaliszu. W Krypcie Dachauczyków odmawiamy interaktywnie Koronkę do Miłosierdzia Bożego wspólnie z uczestniczką z naszej ubiegłorocznej pielgrzymki - Jolą (która jest w domu) korzystając z dobrodziejstw technicznych.

 

Czas uzupełnić wydatek energetyczny...

 

Na wylocie z Kalisza udzielam technicznej pomocy miejscowym rowerzystów. I wreszcie - Kościelna Wieś. 73km trzeciego etapu IV Gnieźnieńskiej za nami. Jazda w większości pod wiatr. Tutaj nocujemy u gospodarzy. Warunki wyśmienite. Ludzie czekali na nas przed własnymi domami. Pani Anna, Sołtysowa Kościelnej Wsi, zadbała o wszystko. Teraz prysznic, potem świąteczna obiadokolacja a po niej wszyscy (gospodarze i my) spotykamy się w ogrodzie pani Sołtysowej.

 

Kończy się trzeci dzień IV Gnieźnieńskiej. Teraz pogodny wieczór u Pani Anny Sołtysowej. Jej mąż, Pan Janek czyni honory... Pani Anna tłumaczy nam na jakim etapie są przygotowania do dożynek (wielkie święto tutaj). Potem aaa, kotki (pieski) dwa...