Dzisiaj jest sobota, 18 Lis 2017
IV Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień IV - 16.08.2016r.
wtorek, 16 sierpnia 2016 22:51
Napisał: Ireneusz Musialik

Rozpoczyna się 4.dzień IV Gnieźnieńskiej. W Kościelnej Wsi - 8km na płn. od Kalisza. Trwa wybudzanie, przygotowanie do spotkania z ojcem duchowym parafii (wczoraj po południu mieliśmy świeckie przywitanie) - księdzem kanonikiem. Przedtem śniadanie u naszych gospodarzy. Są niezwykle gościnni. Zawiązały się już z nami, przez te kilka lat, niemalże rodzinne więzi. Bardzo podoba im się nasza nowa śląska i nasze zwyczaje. Wszystko to się tutaj (we wsi) dzieje się pod troskliwym okiem Pani Sołtysowej Anny.
O godz. 8.25 w XII wiecznym(!) pobenedyktyńskim kościele (perełce okolic) - zaśpiewamy wspólnie z Ks. Proboszczem i mieszkańcami Godzinki ku czci NMP.

Kościelna Wieś. Godzinki rozbrzmiewają. Ks. Proboszcz opowiada historię konserwacji tego prawie 900 letniego kościoła. Nasi dwaj koledzy tymczasem w nocy wyruszyli z Radzionkowa. Jutro nas dogonią.

 

Tursko. Jak co roku tutaj się zatrzymujemy, w tym Sanktuarium MB. Świątynia udekorowana dożynkowo. Kolejny nasz wpis do księgi próśb. Tu mamy cichą adorację - każdy wszak wiezie swoje intencje pielgrzymkowe - składamy kę przed cudami słynącą figurą Matki Boskiej z dzieciątkiem.

 

Grodzisko. Jedziemy cały czas szlakiem Pieszej Gnieźnieńskiej z 1986 r. Pod wiatr, tylko w lesie trochę ulgi. Ewa relacjonuje, Marian zjada bułki, które miały być na kolację, reszta grupy gdzieś się rozeszła, bo mamy relaks taktyczny. Goniący na Krzysiu i Holdek mają do Końca Świata ok. 20 km.

  

Żegocin. Sanktuarium. Ziemie królewskie (kiedyś). Tu odmawiamy Różaniec i Anioł Pański. Pan kościelny specjalnie odsłania Cudowny Obraz Matki Boskiej. Potem teoretyczna kawa polowa (bo Marian wypił cały zapas wody).

 

Dobieszczyzna. Relaks. Przerwa na placu zabaw.

 

Żerków - koniec czwartej odsłony naszej pielgrzymki, ale nie koniec dnia. Teraz obiad, prysznic i odnowa biologiczna. Dzisiejszy etap choć najkrótszy (56,5km) ale za to prawie cały czas pod wiatr. Mieszkamy w szkole podstawowej - dziewczyny w pokoju nauczycielskim, a chłopcy w klasie chyba III. Mamy też do dyspozycji Izolatkę. Jest tu pełno dzieci i młodzieży, która jest na sportowo przysposobiana, bo jest to szkoła, a dokładniej zespół podstawowo-gimnazjalny, o profilu sportowym.
Teraz jest krótka burza, trochę pada, ale już się przejaśnia, więc młodzież czeka z trenerami w licznych pomieszczeniach do ćwiczeń, siłowniach, aby za chwilę wyjść na kilka boisk.
My przygotowujemy się do spaceru na Żerków, pięknego miasteczka, w którym pełno jest zieleni, liczne aleje, miejsc rekreacji itd. Bo miasto to żyje z turystyki sportowej. Nad tym 2,5 tysięcznym miasteczkiem z ładnym rynkiem góruje wieża przekaźnikowa, z tarasem widokowym. Kiedyś była to wieża kontrolno-naprowadzająca dla sowieckiego lotniska. O godz. 18.00 mamy Mszę św. w zabytkowym, barokowym kościele pw. Św. Stanisława, z początku XVIII w.

 

Tymczasem za naszymi plecami - Grupa pościgowa z Radzionkowa.

 

Na zakończenie czwartego dnia IV Gnieźnieńskiej, Msza św. w Żerkowie z naszym aktywnym udziałem - Marian zaśpiewał psalm lepiej niż zamierzał. Potem spacer po Żerkowie i regeneracja fizyczna w pizzerii. Dwóch naszych pielgrzymów - Krzysiu i Holdek już dojechali do Kościelnej Wsi. Jutro dopadną nas przed Gnieznem. I wtedy znów pojedziemy w pełnym składzie. Teraz przygotowania do snu. Dobranoc.