Dzisiaj jest wtorek, 21 Sie 2018
VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień III - 06.08.2018r.
sobota, 11 sierpnia 2018 02:24
Napisał: Administrator

ETAP HOLICE – MORAVSKA TRZEBOVA

Nadal występują problemy z dostępem do internetu.

Poranek na Hlubokym pod Holicami. Dziś opuścimy Pardubicki Kraj i wjedziemy na Morawy. Przed nami 81km. Rozpoczyna się trudniejsza część wyprawy - wzniesienia. Nastroje dobre. Nauczyliśmy się rozpoznawać, bez czytania, monety czeskie. W Horni Jeleni czekamy na panią z Urzędu Miasta, która ma otworzyć kościół. Tu odmawiamy Różaniec.
Jednemu z uczestników w czasie jazdy osa wpadła pod kask, przeszła po głowie weszła za kołnierz koszulki i po plecach, spacerując, została uwolniona przez naszą “teamową” siostrę PCK (wszystko to działo się w czasie jazdy).
Chocen nad Cichą Orlicą: Piękne miasto, pełne zabytków, żyjące m.in. z turystyki. W zabytkowym barokowym kościele, polski proboszcz przyjmuje nas b. ciepło. Tu śpiewamy Godzinki. Potem proboszcz częstuje słodyczami i prosi, aby nazrywać sobie na drogę soczystych jabłek z farskiej jabłoni. Potem w cukierni pora na zasłużoną kawę.

Mkniemy malowniczą doliną Cichej Orlicy. Droga zaczyna się fałdować. W Usti przy przydrożnej kapliczce, w dosyć ruchliwym miejscu - odmawiamy Anioł Pański.
Za Usti n. Cichą O. praktycznie same podjazdy z zjazdy. Upalnie (29 st. C). Zwalniamy. Opuszczamy Czechy i wjeżdżamy na Moravy.
Rychnov na Moravie: w pięknym kościele św. Mikołaja, ojciec Karel opowiada historię tego miejsca, po czym odprawia Mszę św. Niesamowite wydarzenie dla nas uczestników - my po polsku, o. Karel po czesku, z pełną naszą obsługą liturgiczną. Msza jest m.in. w intencji jednego z naszych dobrodziejów wyprawowych, bo taką miał prośbę przed naszą eskapadą. Czas biegnie i musimy jechać dalej. Wreszcie przybywamy do Starego Mesta przy Moravskiej Trzebovie. Kwaterujemy w hoteliku Aeroklubu. Po pysznej obiadokolacji kolejna atrakcja - dla odważnych: indywidualne przeloty małym samolotem na pięknymi okolicami Moravskiej Trzebowej. Latają tylko bardzie odważni z naszej ekipy, bo z tego co mi powiedzieli - pilot pozwala w powietrzu posterować samemu samolotem! Potem - “wieczorne Polaków rozmowy”, podsumowanie dnia, dzielenie się uwagami i ... spać.