Dzisiaj jest niedziela, 19 Lis 2017
Opowiadanie: "Tylko matczyna miłość"
niedziela, 26 maja 2013 00:00
Napisał: Administrator

Tylko matczyna miłość
Znękana młoda matka czuła, że już dłużej nie da rady, kiedy zadzwonił telefon. Z ulgą usłyszała w słuchawce życzliwy głos:

- Cześć, kochanie. Co u ciebie?

- Och, mamo - zawołała wybuchając płaczem - co za okropny dzień. Mały nie chce jeść, zmywarka się popsuła. Potknęłam się na schodach i skręciłam nogę. Nic miałam czasu zrobić zakupów, a cały dom wygląda jak pobojowisko. A jakby tego było mało, mają przyjść goście na kolację!

- Spokojnie, kochanie, wszystko będzie dobrze - powiedział głos uspokajająco. - Teraz usiądź, przymknij oczy. Będę za pół godziny. Po drodze coś kupię i ugotuję ci kolację. Zajmę się domem i nakarmię dziecko. Zadzwonię do znajomego mechanika, żeby przyszedł dziś po południu naprawić zmywarkę. Nie płacz. Ja się wszystkim zajmę. Zadzwonię też do George'a, żeby wcześniej wrócił z pracy.

- Do George'a? - spytała oszołomiona młoda kobieta.

- Do jakiego George'a?

- No jak to? Do George'a - twojego męża!

- Ale mój mąż ma na imię Frank!

Po chwili milczenia głos zapytał z wahaniem:

- Przepraszam, czy to 555-17-58?

- Nie, 555-17-88 - brzmiała płaczliwa odpowiedź.

- Ojej, to pomyłka - stwierdził przepraszająco zakłopotany głos w słuchawce. - Bardzo przepraszam. Musiałam wykręcić zły numer.

Po chwili milczenia niedoszła córka spytała:

- Czy to znaczy, że nie przyjdziesz?


Autor nieznany