Dzisiaj jest środa, 20 Wrz 2017
Gniezno dzień 6 - powrót do domu - 24.08.2013r.
sobota, 24 sierpnia 2013 17:18
Napisał: Ireneusz Musialik

Dzień 6 - kierunek Radzionków. Po Eucharystii z pięknym kazaniem księdza z Sosnowca - śniadanie, pakowanie i w drogę. Przed nami Jasna Góra. Słonecznie. Do Cidrów planujemy wjechać o 17.00 ul. Ks. Knosały.

Jasna Góra zdobyta! U Matki jest wszystko i dużo - dlatego zbieramy to co otrzymaliśmy i w drogę na Woźniki.

   
  

Potrzebujemy trochę azotu do roweru Lucka. Chyba przepompujemy z tylnego koła roweru siostry Ewy.
Ruszamy.
Łukasz łapie luft do luftplompy gdzieś przed Nieradą.
Awaria roweru prowadzącego - pogotowie wezwane! Po awarii.

   
  

Postój. Obiad w Pakułach. Grilowany wuszt i suszi. Ciężko będzie to spałaszować.
Znów awaria roweru - tym razem rower Józefa. Godzina przyjazdu do Radzionkowa jest zagrożona.

   

Pech. Awaria goni awarię. Nareszcie Woźniki. Koronka do Miłosierdzia Bożego. I dalej.
Jesteśmy w lesie, ale bibielskim.
Znowu awaria. Wymiana dętki.

   

17.15 - Wjazd do kościoła - dosłownie. Powitał nas ks. Krzysztof i grupa parafian. Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Nareszcie wśród swoich. Następna wyprawa rowerowa - jak Bóg pozwoli - już za 8760 godzin. Amen.