Dzisiaj jest środa, 20 Wrz 2017
III Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień VII - 20.08.2015r.
czwartek, 20 sierpnia 2015 22:11
Napisał: Administrator

Żerków się budzi - my też. To małe miasteczko (liczy ok. 2,5 tys mieszkańców) zachwyca wyglądem. Oczkiem w głowie władz jest zespół szkół - podstawowej i gimnazjum. Gomnazjum zbudowano od zera - ma profil sportowy. Wyposażone jest w ogromne zaplecze sportowe - klika boisk, dwie hale sportowe, dwie sale gimnastyczne, spa, siłownia, zaplecze rekreacyjne. Tu jest kuźnia sprtowych talentów. Jak nam powiedział jeden z pracowników - ściągają tu i trenują sportowcy z wielu klubów sportowych a nawet członkowie kadry narodowej, w różnych dyscyplinach (np. kolarze) Oczywiście patronuje miastu Adam Mickiewicz - jest go tu pełno na każdym kroku. Żerkowianie często pytają przybyszów (nas też) o wrażenia z ich miasteczka. Mają się czym pochwalić.
My po porannej kawie udajemy się do zabytkowego kościoła na Mszę św. Proboszcz jest nam tu bardzo przychylny. Potem śniadanie i w drogę na 7 etap - do Kościelnej Wsi (64km).

Eucharystia za nami. Z błogosławieństwem ks. Proboszcza udajemy się (po śniadaniu) w dalszą drogę. Dziś najkrótszy etap - 62  km.

Kraksa w Zawidowicach. Brak komendy zwalniającej ze strony prowadzącego (Irek) i robi się tłoczno w kolumnie - moment nieuwagi. Wywrotka i uszkodzenie mechanizmu tylnej przerzutki w rowerze Grzesia. Trwa naprawa - nie wiadomo kiedy ruszymy.Przesiadka na rower rezerwowy - trzeba tylko przełożyć siodełka. Za chwlę ruszamy.

Jedziemy pod wiatr. Jest coraz trudniej. Zmęczenie daje o sobie znać. Wjeżdżamy do Grodziska. Kolejna dziesiątka Różańca. Trochę oddechu i dalej - w kierunku Sanktuarium w Tursku.

Gołuchów. Jedni zwiedzają fullwypasiony zamek Czartoryskich, drudzy zwiedzają jeden z sześciu budynków Muzeum Leśnictwa (na wszystkie potrzeba całego dnia) pozostali - w parku piją kawę z polowej kawiarni Mariana. Za chwilę pójdziemy do kościoła zamkowego.

Gołuchów - las. Głaz św. Jadwigi. Potem prosto do Kościelnej Wsi. Marian już tam czeka.

Koniec 7. etapu. W Kościelnej Wsi przywitał nas , jak zwykle serdecznie ks. kanonik i pani sołtysowa. Potem oprowadzanie po kościele, który za kilka lat będzie liczył sobie 900 lat. To po prostu jedno wielkie "archeologisko". Następnie pani sołtysowa osobiście zaprowadza każdego z nas na kwatery, gdzie po obmyciu czekają na nas obiadokolacje przygotowane przez gospodarzy. Potem p. sołtysowa zaprasza wszystkich do swojego ogrodu na rozmowy niedokończone. Pogoda słoneczna. Wieje wiatr (oj, dał nam dzisiaj popalić).