Dzisiaj jest poniedziałek, 17 Lut 2020
Aktualności


VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień VII - 10.08.2018r.
11 sierpnia 2018 | Napisał: Administrator   

ETAP RADZIONKÓW - KUCOBY

Rozpoczyna się “część polska” VI Gnieźnieńskiej. Rano - Msza św. w Radzionkowie. Potem o 11.50 zbiórka(komandor podpadł, bo się spóźnił), modlitwa Anioł Pański i .... w drogę. Cel: Kucoby 72,5km. Pogodnie, temperatura zelżała do ok. 25st.C. Ruszamy w 21. osobowym składzie.

Więcej…
 
VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień VI - 09.08.2018r.
11 sierpnia 2018 | Napisał: Administrator   

ETAP KRZANOWICE - RADZIONKÓW

Dziś ostatni dzień ”czeskiej” części VI Gnieźnieńskiej: Krzanowice - Radzionków 84,5 km. Po wczorajszym, bardzo serdecznym przyjęciu nas przez mieszkańców Krzanowic, trochę trudno rano wstać, aby na 7.00 stawić się na Mszy św. w dużym, barokowym kościele pw. św. Wacława. Ale piejące tutaj o wschodzie koguty, robią swoje. Wczoraj odłączyła się z teamu Weronika - musiała wrócić do domu. Zaś po dzisiejszym etapie, z ekipą rozstaje się dwóch kolejnych: Stasiu i Wojtek. Cóż, obowiązki nie pozwalają na kontynuację pielgrzymowania. Dziękujemy Weronice za jej wkład w naszą wspólnotę. Była cennym trybem tego zespołu, zwłaszcza jako nasz tłumacz języka angielskiego w wielu sprawach na trasie.

Więcej…
 
VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień V - 08.08.2018r.
11 sierpnia 2018 | Napisał: Administrator   

ETAP STERNBERK - KRZANOWICE

"Ranek. Burza z piorunami. Spacer do sióstr kapucynek na Mszę św. Potem śniadanie i odjazd. To najtrudniejszy etap 91,5 km + plus góry. Musimy wdrapać się na nie, aby potem opuścić Moravy i wjechać na Śląsk. Szczyt Šternberski zdobyty. Masakryczny (4km) podjazd. Wreszcie wjechaliśmy na Śląsko-Moravski Kraj. Zjazd, podjazd, zjazd, podjazd... Zero wypłaszczeń. Kryzys psycho-teamowy… Typowy w 5-6 dniu wyprawy. Liczę na szybkie wyjście z pogorszonej atmosfery w drużynie - na odprawie przed wyprawą mówiłem o tym wszystkim uczestnikom. Kryzys fizyczny był wczoraj i dziś są jego resztki. Uczestnicy twierdzą, że po tym etapie, 10-krotny wjazd na naszą ul. Zejera - to sama rozkosz.

Więcej…
 
VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień IV - 07.08.2018r.
11 sierpnia 2018 | Napisał: Administrator   

ETAP MORAVSKA TRZEBOVA - STERNBERK

Dzisiejszy etap, 72,5km prowadził ze Starego Mesta u Moravkiej Trzebovy do Sternberka, na granicy Moraw i Śląska. Po śniadaniu i ogarnięciu naszych rumaków - o godz. 8.30 start. Trasa umiarkowanie pagórkowata, dużo podjazdów i zjazdów. Rankiem pogoda słoneczna i prawie bezwietrzna.
Mestecko Trnavka: 258 km trasy. Postój na krótkie zakupy. Od Moravkiej Trzebowy kolumnę prowadzi grupa B (grupy jadą autonomicznie - spotykają się tylko na miejscach postoju).
Doly k. Bouzova: pierwsza poważna awaria roweru jednej z uczestniczek. Serwisanci dwoją się, aby w warunkach polowych naprawić ułożyskowanie korby. Trzeba wymienić suport. Nie mamy zapasowego roweru, więc stoimy. Dzięki naszemu mechanikowi – Irkowi, sytuacja zostaje opanowana. I wtedy Gienek zgłasza przebicie dętki. Znów rusza warsztat rowerowy. Opóźnienie wzrasta do 1 godziny. Okolica urokliwa - czekamy w dolinie pośród gór, gdzie na szczycie jednej z nich wznosi się przepiękny zamek. Atmosfera w zespole nadal dobra. Słonecznie i bezwietrznie, 27 st. C w cieniu. Po uporaniu się z awariami, przed wyruszeniem w dalszą podróż - Różaniec i Anioł Pański przy miejscowej kaplicy. Kolejna przełęcz, podjazdy i zjazdy zmieniający się krajobraz.

Więcej…
 
VI Pielgrzymka rowerowa do Gniezna - dzień III - 06.08.2018r.
11 sierpnia 2018 | Napisał: Administrator   

ETAP HOLICE – MORAVSKA TRZEBOVA

Nadal występują problemy z dostępem do internetu.

Poranek na Hlubokym pod Holicami. Dziś opuścimy Pardubicki Kraj i wjedziemy na Morawy. Przed nami 81km. Rozpoczyna się trudniejsza część wyprawy - wzniesienia. Nastroje dobre. Nauczyliśmy się rozpoznawać, bez czytania, monety czeskie. W Horni Jeleni czekamy na panią z Urzędu Miasta, która ma otworzyć kościół. Tu odmawiamy Różaniec.
Jednemu z uczestników w czasie jazdy osa wpadła pod kask, przeszła po głowie weszła za kołnierz koszulki i po plecach, spacerując, została uwolniona przez naszą “teamową” siostrę PCK (wszystko to działo się w czasie jazdy).
Chocen nad Cichą Orlicą: Piękne miasto, pełne zabytków, żyjące m.in. z turystyki. W zabytkowym barokowym kościele, polski proboszcz przyjmuje nas b. ciepło. Tu śpiewamy Godzinki. Potem proboszcz częstuje słodyczami i prosi, aby nazrywać sobie na drogę soczystych jabłek z farskiej jabłoni. Potem w cukierni pora na zasłużoną kawę.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 58