Dzisiaj jest poniedziałek, 11 Gru 2017
Artykuły
U Omy jest najlepiej - relacja z 241 pielgrzymki na Górę św. Anny
23 września 2012 | Napisał: Ireneusz Musialik   

kliknij, by zobaczyć duże zdjęcieZastanawiam się, co takiego jest w człowieku, że lubi wracać w niektóre miejsca - w miejsca, gdzie wielokrotnie już był. Przecież poznał owo miejsce, zwłaszcza jeżeli był tam już kilka lub kilkanaście razy. Pielgrzymka to właśnie takie „wracanie”, wielokrotne wracanie w to samo miejsce. I poza płaszczyzną religijną, duchową, każdej pielgrzymki, są również te powody - można by rzec - „czysto ludzkie”, przyziemne niejako. Człowiek chce znowu „tam być”, żeby się sprawdzić, przekonać się, że nie zmieniło się jego podejście do pielgrzymowania od poprzedniego razu, od czasu gdy był „tam” poprzednio. I - „będąc znowu” - zlicza, który to już raz, był na „tej” właśnie pielgrzymce. Niektórzy nazywają to tradycją, inni nadają takiemu pielgrzymowaniu rangę pewnego prestiżu. Nazwałbym to jednak innym słowem - wiernością. Powiedział ktoś, kiedyś, że wierność to siostra miłości...

Więcej…
 
10 lat minęło... SRK w Radzionkowie
02 maja 2011 | Napisał: Ireneusz Musialik   

10 lat minęło...W ostatnich dniach marca br. minęło równo dziesięć lat od chwili, gdy siedmiosobowa grupa parafian od św. Wojciecha, zainspirowana przez ówczesnego Księdza Proboszcza - dra Jana Grzesicę, zaszczepiła na radzionkowskim gruncie Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Katowickiej. Wszystko odbyło się wtedy zgodnie ze Statutem SRK - i niemalże od następnego dnia mieszkańcy Radzionkowa zauważyli, że w parafii zaczyna dziać się coś nowego.

Więcej…
 
Historia pewnego krzyża
21 kwietnia 2011 | Napisał: Administrator   

Pewien człowiek wybrał się w swoją podróż życia niosąc ze sobą swój krzyż. Mijał po drodze ludzi, którzy również dźwigali własne krzyże i szli w tym samym kierunku co On. Przez całą drogę, krzyż który niósł obijał mu pięty, zastanawiał się więc co by tutaj zrobić, aby temu zaradzić. Wpadł na pomysł, żeby przyciąć troszkę pionowej belki krzyża. Przyciął ją tak z dwa czy trzy razy i dopasował sobie swój krzyż dla swojej wygody. Pomyślał sobie w duchu jaki to jest inteligentny, bo wszyscy obok niego męczą się z tymi krzyżami, a on teraz może wygodnie i szybko przeć do przodu. Mijał wszystkich po kolei, aż dotarł do przepaści, po której drugiej stronie było widać piękną krainę, pełną zadowolonych ludzi, zwierząt i roślin – po prostu raj. Tutaj zauważył, że każdy kładł swój krzyż nad przepaścią i przechodził po nim na drugą stronę jak po kładce zamieniając go na wielkie szczęście. Położył więc swój krzyż i co się okazało? …

Więcej…
 
Jan Paweł II Wielki - Pamiętam Go jeszcze?
02 kwietnia 2011 | Napisał: Administrator   

Jan Paweł II Wielki – kim był?  Nie wielu już pamięta dokładną datę 16 października 1978r. Karol Wojtyła mało znany we Włoszech kardynał z dalekiej zapomnianej Polski zostaje wybrany na papieża. W pierwszych swoich kilku słowach porusza serca narodu włoskiego i całego świata. Kim jest ten człowiek, który już stał się bratem i Ojcem dla wszystkich chrześcijan? Właśnie teraz możemy przypomnieć sobie słowa z dzienniczka św. s. Faustyny: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.” Czyż słuchając słów Jana Pawła II nie odczuwaliśmy wielkiej siły Jezusa. Nazwany papieżem Tysiąclecia, drugim św. Piotrem. To on wprowadził nas w trzecie tysiąclecie. Im był bardziej starszy i im bardziej słaby tym większą siłę się od niego czuło. Tysiące ludzi wokół ołtarzy było zgromadzonych, a On taki malutki przy tym ołtarzu, ledwie widoczny z ostatnich rzędów, a tak bliski. Każde Jego słowo było oklaskiwane. Kim On tak naprawdę był?

Więcej…
 
Wielki Post w moim życiu
13 marca 2011 | Napisał: Administrator   

Po co nam Wielki Post? Skoro Chrystus nas odkupił i wybawił od grzechu, to po co my musimy się umartwiać i pościć?
Żeby zrozumieć wartość czasu Wielkiego Postu, musimy sobie uzmysłowić wartość Świąt, do których nas ten okres przygotowuje. Bo tak jak Izraelici przez 40 lat błądzili po pustyni, by potem zyskać Ziemię Obiecaną, tak samo my czekaliśmy na nasze obiecane Zbawienie. Przed śmiercią Chrystusa błądziliśmy jak dzieci we mgle szukając Prawdy. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że żyjemy w grzechu. Byliśmy jak te faryzeusze zadufani i pewni swoich racji. Jezus pokazał nam Drogę, którą mamy kroczyć, drogę Miłości.

Więcej…